Dagmara Okapiec

Platforma kursowa a platforma społecznościowa. Jaka jest różnica i czego naprawdę potrzebujesz?

Platforma kursowa a platforma społecznościowa na WordPressie

Platforma kursowa i platforma społecznościowa mogą wyglądać podobnie, bo w obu przypadkach użytkownik loguje się do zamkniętej przestrzeni i dostaje dostęp do treści. Na tym podobieństwa w dużej mierze się kończą. Platforma kursowa prowadzi uczestnika przez materiały edukacyjne, a społecznościowa ma przede wszystkim umożliwiać rozmowę i budowanie relacji między ludźmi. Problem pojawia się wtedy, gdy próbujemy jednym narzędziem zrobić wszystko. Dlatego przed wyborem technologii warto najpierw ustalić, czego właściwie potrzebuje Twój produkt.

Platforma kursowa i społecznościowa rozwiązują dwa różne problemy

Zacznijmy od najważniejszego rozróżnienia.

Platforma kursowa powstaje po to, żeby uporządkować proces nauki.

Masz moduły, lekcje, nagrania, pliki do pobrania, czasem quizy, zadania czy oznaczanie postępów. Uczestnik wchodzi na platformę przede wszystkim po to, żeby przerobić materiał.

Platforma społecznościowa ma inny cel. Tutaj najważniejsza jest interakcja między uczestnikami. Pojawiają się wpisy, komentarze, dyskusje, grupy tematyczne, profile użytkowników czy powiadomienia.

Oczywiście oba modele mogą się ze sobą łączyć.

I właśnie dlatego temat robi się ciekawy.

W swojej pracy widzę, że wiele osób zaczyna od zdania: potrzebuję platformy kursowej. Po krótkiej rozmowie okazuje się jednak, że połowa pomysłu dotyczy kursu, a druga połowa przestrzeni, w której uczestniczki mają zadawać pytania, dzielić się doświadczeniami i rozmawiać ze sobą.

Technicznie to już nie jest zwykły kurs.

Jak działa klasyczna platforma kursowa?

Platforma kursowa, czyli LMS, ma prowadzić użytkownika przez określoną strukturę materiałów.

Najczęściej wygląda to tak, że po zakupie klient otrzymuje konto, loguje się i widzi dostępne kursy. W środku znajduje moduły i lekcje ułożone w konkretnej kolejności.

W zależności od systemu można dodatkowo kontrolować postęp, udostępniać materiały stopniowo, dodawać testy albo ograniczać przejście do kolejnej lekcji.

Na WordPressie można zbudować taki system między innymi z wykorzystaniem rozwiązań takich jak Tutor LMS, LearnDash, LearnPress czy LifterLMS.

Więcej o samych możliwościach takiego rozwiązania pisałam już w artykule Czy platforma kursowa na WordPressie jest dobrym rozwiązaniem?.

Dobrze skonfigurowana platforma kursowa porządkuje wiedzę. Uczestnik nie musi szukać nagrania w skrzynce mailowej, folderze na Dysku Google i wiadomości sprzed trzech tygodni.

Loguje się i wie, gdzie jest.

Dla produktu edukacyjnego to ogromna różnica.

A czym różni się platforma społecznościowa?

Platforma społecznościowa zaczyna się tam, gdzie główną wartością przestaje być samo oglądanie materiałów.

Jeżeli chcesz, żeby uczestnicy rozmawiali między sobą, publikowali posty, odpowiadali na pytania, tworzyli własne profile i wracali do przestrzeni również wtedy, gdy akurat nie oglądają kolejnej lekcji, potrzebujesz funkcji społecznościowych.

Taką przestrzeń można porównać bardziej do prywatnego forum lub zamkniętej sieci społecznościowej niż do klasycznej biblioteki kursów.

Na WordPressie powstają dziś rozwiązania zaprojektowane właśnie z myślą o takim modelu. Przykładem jest FluentCommunity, który pozwala tworzyć własne społeczności bezpośrednio na WordPressie.

Innym rozbudowanym rozwiązaniem jest BuddyBoss Platform, który również koncentruje się na funkcjach społecznościowych i członkowskich.

To już zupełnie inny sposób korzystania z platformy.

Użytkownik nie tylko konsumuje treść. Sam zaczyna ją współtworzyć.

Kurs można prowadzić bez społeczności

I czasami jest to najlepszy pomysł.

Nie każdy produkt edukacyjny potrzebuje forum, grup dyskusyjnych, profili użytkowników i pięciu rodzajów powiadomień.

Jeżeli sprzedajesz kurs, który uczestnik ma przejść samodzielnie, platforma LMS może w zupełności wystarczyć.

Dotyczy to szczególnie produktów evergreen, krótkich kursów tematycznych czy materiałów, których największą wartością jest uporządkowana wiedza.

Dodawanie społeczności tylko dlatego, że można ją technicznie zbudować, często nie wnosi niczego poza kolejną rzeczą do moderowania.

Bo społeczność wymaga opieki.

Samo uruchomienie miejsca do dyskusji nie sprawia automatycznie, że ludzie zaczną tam rozmawiać.

Ktoś musi rozpoczynać rozmowy, odpowiadać, pilnować porządku i budować nawyk zaglądania na platformę.

Jeżeli nie planujesz tego robić, rozbudowana część społecznościowa może szybko zamienić się w bardzo elegancko zaprojektowane puste forum.

A tego raczej nikt nie wpisuje do strategii produktu.

Kiedy sama platforma kursowa może być za mała?

Sytuacja wygląda inaczej przy programach grupowych, mentoringach, klubach czy długoterminowych procesach edukacyjnych.

W takich produktach ogromna część wartości często powstaje pomiędzy uczestnikami.

Jedna osoba zadaje pytanie, druga odkrywa, że miała dokładnie ten sam problem. Ktoś pokazuje swój sposób działania. Rozpoczyna się dyskusja. Pojawiają się przykłady, których nie dałoby się przewidzieć podczas nagrywania kursu.

Wtedy społeczność nie jest dodatkiem. Staje się częścią produktu. I tutaj warto dobrze zastanowić się nad architekturą całej platformy.

Materiały kursowe mogą nadal znajdować się w LMS, a społeczność może działać obok nich jako osobna część serwisu. Użytkownik korzysta z jednego konta, ale w zależności od potrzeby przechodzi do lekcji albo do dyskusji.

Z punktu widzenia uczestnika wszystko może wyglądać jak jedna platforma. Pod spodem pracuje jednak kilka różnych elementów.

A może wystarczy grupa na Facebooku?

To pytanie pojawia się bardzo często. I odpowiedź brzmi: czasami tak.

Grupa na Facebooku pozwala bardzo szybko stworzyć miejsce do rozmowy bez budowania własnej infrastruktury. Uczestnicy znają interfejs, często mają już aplikację i nie muszą uczyć się kolejnego narzędzia.

Problem zaczyna się wtedy, gdy społeczność staje się ważną częścią produktu.

Treści w grupie szybko znikają w strumieniu postów. Starsze dyskusje trudno znaleźć, organizacja wiedzy jest ograniczona, a sama społeczność działa na platformie, której zasad i rozwoju nie kontrolujesz. Do tego część osób zwyczajnie nie chce korzystać z Facebooka.

Własna społeczność na WordPressie daje większą kontrolę nad doświadczeniem uczestnika i pozwala połączyć rozmowy bezpośrednio z pozostałymi elementami produktu.

Nie oznacza to, że każdą grupę należy natychmiast przenosić na własną platformę.

Technologia powinna wynikać z modelu produktu, a nie z potrzeby posiadania kolejnego systemu.

Platforma kursowa ze społecznością. Czy można mieć jedno i drugie?

Jak najbardziej.

I w wielu biznesach właśnie ten model ma najwięcej sensu.

Wyobraź sobie kurs składający się z kilku modułów. Uczestnik przerabia lekcję dotyczącą konkretnego zagadnienia, a później przechodzi do społeczności, żeby zadać pytanie albo omówić swój przypadek.

Materiały pozostają uporządkowane w LMS, natomiast rozmowy odbywają się w przestrzeni społecznościowej.

Dzięki temu nie trzeba próbować robić kursu w postach ani dyskusji w komentarzach pod lekcjami. Każdy element robi to, do czego został zaprojektowany.

Na WordPressie można dodatkowo połączyć taki system ze sklepem WooCommerce, płatnościami i automatycznym nadawaniem dostępu.

Przy modelach abonamentowych dochodzą jeszcze cykliczne płatności. O tym, jak może działać taka infrastruktura, pisałam szerzej w artykule Jak stworzyć platformę subskrypcyjną na WordPressie?.

Wtedy można stworzyć na przykład płatny klub, w którym abonament daje jednocześnie dostęp do biblioteki materiałów, nowych kursów i społeczności.

Co wybrać: kurs czy społeczność?

Zaczęłabym nie od narzędzia, tylko od sposobu korzystania z produktu.

Jeżeli uczestnik ma przede wszystkim oglądać przygotowane materiały i przechodzić przez określoną ścieżkę, potrzebujesz przede wszystkim platformy kursowej.

Jeżeli główną wartością są rozmowy, wymiana doświadczeń i kontakt między uczestnikami, ważniejsza staje się platforma społecznościowa.

Jeżeli obie rzeczy są równie istotne, warto połączyć oba rozwiązania.

Brzmi prosto, ale właśnie na tym etapie można zaoszczędzić sobie wielu problemów technicznych.

Nie ma większego sensu instalować rozbudowanego LMS-a, jeśli produkt ma być przede wszystkim klubem dyskusyjnym.

Podobnie jak nie ma sensu budować ogromnej społeczności dla kursu, którego uczestnicy po prostu chcą obejrzeć sześć lekcji i iść dalej.

Własna platforma daje większą swobodę, ale wymaga planu

Jedną z rzeczy, które lubię w rozwiązaniach opartych na WordPressie, jest możliwość rozwoju.

Można zacząć od prostego kursu. Później dodać społeczność. Następnie subskrypcję, dodatkowe poziomy dostępu albo kolejne produkty.

Nie trzeba od razu budować technologicznego miasta z trzema obwodnicami, skoro na początku potrzebujesz jednej drogi.

Warto jednak już na starcie przewidzieć, w jakim kierunku produkt może się rozwijać.

Dobór odpowiednich narzędzi na początku pozwala później rozbudowywać system bez konieczności przenoszenia wszystkich użytkowników na zupełnie inną platformę. I właśnie dlatego podczas technicznego planowania bardziej interesuje mnie pytanie, jak ma działać biznes i produkt, niż jakie wtyczki ktoś znalazł dzień wcześniej w Google.

Wtyczkę zawsze można wybrać. Znacznie trudniej naprawić system, który od początku został zbudowany bez określenia, co właściwie miał robić.

Czy społeczność zawsze zwiększa wartość kursu?

Nie automatycznie.

To ważne, szczególnie że społeczność brzmi bardzo atrakcyjnie w opisie produktu.

Dostęp do zamkniętej społeczności może być realną wartością, ale tylko wtedy, gdy ta społeczność rzeczywiście żyje.

Użytkownik powinien wiedzieć, po co ma tam wejść. Czy może zadać pytanie? Pokazać pracę? Uzyskać opinię? Porozmawiać z innymi osobami na podobnym etapie? Jeżeli jedynym celem społeczności jest fakt, że istnieje, uczestnicy bardzo szybko przestaną do niej zaglądać.

Dlatego przy projektowaniu platformy społecznościowej myślałabym jednocześnie o technologii i sposobie prowadzenia tej przestrzeni.

Własna platforma może zapewnić świetne narzędzia. Nie zastąpi jednak zaangażowania prowadzącej.

Platforma kursowa czy społecznościowa? Najpierw produkt, później technologia

Z mojego punktu widzenia to najważniejszy wniosek z całego tematu.

Nie wybieraj platformy dlatego, że ma najwięcej funkcji. Wybierz ją dlatego, że odpowiada sposobowi, w jaki chcesz pracować z uczestnikami.

Czasami potrzebny będzie prosty LMS. Czasami zamknięta społeczność. A czasami rozbudowana platforma łącząca kursy, dyskusje, płatności i dostęp abonamentowy.

Każde z tych rozwiązań może być dobre. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy próbujemy zbudować system do wszystkiego, zanim jeszcze wiadomo, czego naprawdę potrzebuje produkt.

Podsumowanie

Platforma kursowa i platforma społecznościowa nie są tym samym.

Pierwsza ma przede wszystkim uporządkować naukę i dostęp do materiałów. Druga tworzy przestrzeń do komunikacji, dyskusji i budowania relacji między uczestnikami.

W wielu produktach najlepiej sprawdza się połączenie obu rozwiązań, ale nie zawsze jest ono potrzebne.

Zanim zaczniesz wybierać wtyczki i porównywać ich funkcje, zastanów się więc, co uczestnik ma robić po zalogowaniu.

Jeżeli odpowiedź brzmi: przerabiać materiały, zacznij od platformy kursowej. Jeżeli ma przede wszystkim rozmawiać z innymi, potrzebujesz społeczności. A jeżeli oba te elementy są częścią produktu, można zbudować system, w którym działają razem.

dagmara okapiec

Potrzebujesz podobnego wsparcia?

Skontaktuj się ze mną

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry

Preferencje plików cookies

✕

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.