
Lead magnet ma przyciągnąć odpowiednią osobę do Twojej marki, ale jego techniczna obsługa powinna być możliwie mało absorbująca. Nikt nie chce przecież siedzieć przy skrzynce i ręcznie wysyłać PDF-u za każdym razem, gdy ktoś zapisze się przez formularz. Dobrze ustawiona automatyzacja w MailerLite może zrobić to za Ciebie: przyjąć zapis, przypisać osobę do odpowiedniej grupy, wysłać wiadomość z materiałem i rozpocząć dalszą komunikację. Trzeba tylko połączyć kilka elementów w odpowiedniej kolejności.
- Co właściwie dzieje się po zapisie na lead magnet?
- Jak wysyłać lead magnet automatycznie w MailerLite?
- Formularz zapisu to początek całego procesu
- Co z double opt-in?
- Czy lead magnet wysyłać jako załącznik?
- Grupa w MailerLite pomaga utrzymać porządek
- Lead magnet nie musi kończyć się na jednym mailu
- A co z osobami, które już są na Twojej liście?
- Nie zapominaj o zgodach i polityce prywatności
- Najważniejszy etap: przetestuj wszystko jak odbiorca
- Jak automatycznie wysyłać lead magnet i nie komplikować tego bardziej niż trzeba?
- Podsumowanie
Co właściwie dzieje się po zapisie na lead magnet?
Z perspektywy osoby zapisującej się wszystko wygląda bardzo prosto.
Wpisuje adres e-mail, klika przycisk, po chwili dostaje wiadomość i pobiera materiał.
Pod spodem może jednak działać całkiem zgrabny proces. Formularz przekazuje adres do systemu mailingowego, odbiorca trafia do odpowiedniej grupy, uruchamia się automatyzacja, a MailerLite wysyła przygotowaną wcześniej wiadomość.
I właśnie dlatego warto patrzeć na lead magnet trochę szerzej niż na sam plik PDF.
W swojej pracy widzę, że najwięcej problemów pojawia się wtedy, gdy poszczególne elementy są ustawiane osobno. Formularz istnieje. PDF też. MailerLite został kiedyś założony. Tylko nikt do końca nie sprawdził, czy te trzy rzeczy rzeczywiście ze sobą rozmawiają.
Technicznie proces powinien być prosty: zapis → potwierdzenie, jeśli z niego korzystasz → przypisanie do odpowiedniej grupy → wiadomość z lead magnetem.
Jak wysyłać lead magnet automatycznie w MailerLite?
W MailerLite można stworzyć automatyzację, która uruchamia się po konkretnym zdarzeniu.
Przy lead magnecie bardzo często takim zdarzeniem jest dołączenie odbiorcy do określonej grupy. MailerLite sam rekomenduje taki model szczególnie wtedy, gdy kilka formularzy prowadzi do tego samego materiału. Wszystkie mogą dodawać osoby do jednej grupy, a dołączenie do niej uruchamia automatyzację.
Oficjalna instrukcja MailerLite: wysyłanie lead magnetu do nowych subskrybentów
To rozwiązanie lubię właśnie dlatego, że jest logiczne.
Możesz mieć na przykład grupę „Lead magnet – checklista sprzedażowa”. Każda osoba, która zapisze się po ten konkretny materiał, trafia do tej grupy. MailerLite zauważa zmianę i uruchamia przygotowaną wcześniej wiadomość.
Nie musisz pamiętać, komu już coś wysłałaś. System robi to automatycznie.
Formularz zapisu to początek całego procesu
Automatyzacja nie zaczyna się jednak od wiadomości e-mail.
Najpierw potrzebujesz formularza, przez który odbiorca zostawi swoje dane. Może być osadzony bezpośrednio na stronie WordPress, umieszczony na landing page albo wyświetlany jako pop-up.
MailerLite umożliwia tworzenie formularzy osadzonych i pop-upów, a także przypisywanie zapisujących się osób do odpowiednich grup.
Jeżeli nie wiesz jeszcze, czy dla lead magnetu potrzebujesz osobnej strony, przyda Ci się mój artykuł Strona internetowa czy landing page? Jak wybrać rozwiązanie dopasowane do Twojej sprzedaży.
Nie każdy lead magnet potrzebuje rozbudowanego landing page. Czasem wystarczy dobrze umieszczony formularz na istniejącej stronie. Przy ważniejszej kampanii lub materiale, który ma własny ruch z reklam czy mediów społecznościowych, osobna strona może być znacznie wygodniejsza.
Najważniejsze, żeby formularz jasno mówił, co osoba otrzyma i co wydarzy się po zapisie.
Co z double opt-in?
Przy ustawianiu formularza szybko pojawia się temat double opt-in, czyli podwójnego potwierdzenia zapisu.
W takim procesie samo wpisanie adresu e-mail nie kończy zapisu. Osoba otrzymuje wiadomość z prośbą o potwierdzenie i dopiero po kliknięciu staje się aktywnym odbiorcą.
MailerLite opisuje double opt-in jako proces dwuetapowy i pozwala włączyć go dla formularzy. Przy nowym, niepotwierdzonym odbiorcy inne wiadomości nie są wysyłane, dopóki zapis nie zostanie potwierdzony.
To bardzo ważne przy planowaniu automatyzacji.
Jeżeli oczekujesz, że klientka wpisze e-mail i sekundę później dostanie lead magnet, a formularz korzysta z double opt-in, proces może wyglądać inaczej. Najpierw musi pojawić się potwierdzenie, a dopiero później wiadomość z materiałem.
Właśnie takie drobiazgi sprawiają później wrażenie, że automatyzacja nie działa, chociaż technicznie robi dokładnie to, co zostało jej ustawione.
Czy lead magnet wysyłać jako załącznik?
Najczęściej nie ma takiej potrzeby.
Wiadomość może zawierać przycisk albo link prowadzący do pliku. MailerLite pozwala dodawać pliki jako linki w wiadomościach tworzonych w edytorze.
Z mojego punktu widzenia jest to zwykle wygodniejsze niż wysyłanie ciężkiego PDF-u jako tradycyjnego załącznika.
W mailu możesz napisać krótko, czego dotyczy materiał, i umieścić wyraźny przycisk typu „Pobierz poradnik” albo „Pobierz checklistę”.
Odbiorca nie musi szukać pliku, a sama wiadomość pozostaje lekka i czytelna.
Warto tylko sprawdzić, czy link prowadzi dokładnie tam, gdzie powinien. Brzmi banalnie, dopóki nie okaże się, że przez trzy miesiące przycisk prowadził do wersji roboczej dokumentu albo miejsca, do którego odbiorca nie ma dostępu.
Test przed publikacją naprawdę oszczędza ciekawych przygód.
Grupa w MailerLite pomaga utrzymać porządek
Jedną z rzeczy, które zdecydowanie polecam przy lead magnetach, jest osobna grupa dla konkretnego materiału.
Dzięki temu później wiesz, skąd dana osoba trafiła do Twojej bazy.
Jeżeli masz kilka lead magnetów, nie wrzucałabym wszystkich odbiorców do jednego worka bez żadnego oznaczenia. Ktoś, kto pobrał poradnik o tworzeniu kursu, może interesować się czymś innym niż osoba zapisująca się po checklistę dotyczącą newslettera.
Grupy pozwalają wykorzystać tę informację również w dalszej komunikacji.
Pierwsza wiadomość dostarcza materiał, ale automatyzacja może później zrobić więcej.
Lead magnet nie musi kończyć się na jednym mailu
I tutaj zaczyna się ciekawsza część.
Technicznie możesz ustawić tylko jedną wiadomość: „Dziękuję za zapis, tutaj jest Twój materiał”.
To działa.
Ale możesz również potraktować lead magnet jako początek spokojnej sekwencji wiadomości.
Po pierwszym mailu może przyjść kolejna wiadomość pomagająca wykorzystać materiał. Później możesz rozszerzyć konkretny problem, odpowiedzieć na częste pytanie albo pokazać rozwiązanie związane z Twoją ofertą.
Nie chodzi o to, żeby po pobraniu jednego PDF-u zasypywać człowieka siedmioma mailami sprzedażowymi, zanim zdąży otworzyć pierwszą stronę.
Dobra automatyzacja powinna wynikać z tego, po co ktoś pobrał materiał.
I właśnie tutaj zaczyna być widać różnicę między zwykłym wysłaniem pliku a dobrze zaplanowanym procesem.
A co z osobami, które już są na Twojej liście?
To detal, o którym łatwo zapomnieć.
Lead magnet może przecież pobrać osoba, która od miesięcy czyta Twój newsletter.
MailerLite zaznacza, że istniejący subskrybent, który ponownie dołączy do grupy przez formularz, również może uruchomić automatyzację lead magnetu.
Dlatego warto podczas testów sprawdzić dwa scenariusze: zapis zupełnie nowego adresu oraz zapis osoby, która już znajduje się w bazie.
To szczególnie ważne, jeżeli tworzysz kilka materiałów i każdemu z nich odpowiada inna automatyzacja.
Nie zapominaj o zgodach i polityce prywatności
Formularz lead magnetu zbiera dane osobowe, najczęściej przynajmniej adres e-mail.
Warto więc zadbać nie tylko o technikę, ale również o prawidłowe informacje dotyczące przetwarzania danych i komunikacji marketingowej.
RODO wymaga, aby zgoda, jeżeli jest podstawą przetwarzania, była dobrowolna, konkretna, świadoma i jednoznaczna. Nie powinna również wynikać z domyślnie zaznaczonego pola czy braku działania użytkownika.
Treść formularza, zakres zgód i dokumenty powinny być dopasowane do tego, co rzeczywiście dzieje się po zapisie.
Więcej o technicznym wdrażaniu takich elementów pisałam w artykule Dokumenty prawne na stronie internetowej i w sklepie online.
Nie warto kopiować zgody z przypadkowej strony tylko dlatego, że wygląda profesjonalnie. Formularz ma odpowiadać temu, jak działa Twój własny proces.
Najważniejszy etap: przetestuj wszystko jak odbiorca
To jest moment, którego nie pomijałabym nigdy.
Otwórz stronę w trybie incognito albo użyj testowego adresu e-mail i przejdź całą ścieżkę dokładnie tak, jak zrobi to odbiorca.
Sprawdź, czy formularz się zapisuje. Czy przychodzi potwierdzenie. Czy po jego kliknięciu uruchamia się automatyzacja. Czy wiadomość z lead magnetem trafia do skrzynki. Czy przycisk działa. Czy PDF się otwiera. Czy wersja mobilna wygląda normalnie.
Zauważyłam, że ogromna część problemów z automatyzacjami wychodzi właśnie podczas takiego prostego testu.
System może wyglądać idealnie w panelu, a odbiorczyni nadal może zobaczyć literówkę w wiadomości, nieaktywny link albo stronę, która na telefonie żyje własnym życiem.
Dopiero po takim teście uznałabym proces za gotowy.
Jak automatycznie wysyłać lead magnet i nie komplikować tego bardziej niż trzeba?
Do podstawowego procesu naprawdę nie potrzeba kilkunastu narzędzi.
Potrzebujesz miejsca na formularz, konta w systemie mailingowym, odpowiedniej grupy, automatyzacji i gotowego materiału.
W MailerLite da się połączyć te elementy w jeden logiczny proces. Formularz zbiera zapis, grupa porządkuje odbiorców, a automatyzacja wysyła wiadomość.
Najwięcej problemów zaczyna się zwykle wtedy, gdy konfiguracja rośnie bez planu.
Kilka formularzy prowadzi do różnych grup, część automatyzacji jest wyłączona, w jednej wiadomości znajduje się stary plik, a nikt już nie pamięta, dlaczego nazwano grupę „test2-final-nowa”.
Technologia bardzo lubi porządek. Ja też.
Podsumowanie
Automatyczna wysyłka lead magnetu po zapisie nie jest skomplikowanym procesem, jeżeli najpierw dobrze ułożysz jego logikę.
Formularz powinien przekazać odbiorcę do odpowiedniej grupy, automatyzacja powinna zareagować na zapis, a wiadomość dostarczyć działający link do materiału. Jeżeli korzystasz z double opt-in, trzeba uwzględnić również etap potwierdzenia adresu.
Najważniejsze jest jednak przetestowanie całej ścieżki od początku do końca.
Dobrze skonfigurowany lead magnet pracuje później bez Twojego ręcznego udziału. Osoba zapisuje się wtedy, kiedy chce, wiadomość trafia do niej automatycznie, a Ty nie musisz akurat siedzieć przy komputerze i wypatrywać kolejnego formularza.
I dokładnie do takich rzeczy warto wykorzystywać automatyzację.

Cześć, tu Dagmara!
Pomagam twórcom, ekspertom i przedsiębiorcom poukładać techniczną stronę sprzedaży produktów cyfrowych — tak, żeby mogli skupić się na tworzeniu i pracy z klientami, a nie na walce z narzędziami.
Jeśli masz wiedzę, społeczność albo pomysł na kurs, e-book, warsztat czy program grupowy, ale technikalia powstrzymują Cię przed kolejnym krokiem, mogę przejąć tę część projektu.
Nie musisz wiedzieć, jakiego sklepu, platformy czy automatyzacji potrzebujesz. Najpierw poznaję Twój biznes, ofertę i plany, a następnie dobieram oraz wdrażam rozwiązania, które mają sens właśnie w Twoim przypadku.
Tworzę między innymi strony internetowe, sklepy WooCommerce, newslettery, landingi, platformy kursowe i społecznościowe oraz automatyzacje łączące wszystkie etapy sprzedaży.
Potrzebujesz podobnego wsparcia?









